Nowa ustawa o kredycie hipotecznym – banki nie będą mogły płacić pośrednikom

29 grudnia 2016 roku rząd przyjął nowy projekt ustawy o kredycie hipotecznym przygotowany przez Ministerstwo Finansów. Wśród zamian pojawił się zapis, który wywołał wiele kontrowersji w branży finansowej. Chodzi o zmianę zasad współpracy pomiędzy bankami, a firmami zajmującymi się pośrednictwem kredytowym. Nowe przepisy zabraniają bankom wynagradzania pośredników. Jak to przełoży się na sprzedaż kredytów hipotecznych?

Jak to działa obecnie?

Obecnie banki współpracują z firmami zajmującymi się pośrednictwem kredytowym. Konsumenci zainteresowani zaciągnięciem kredytu mogą zgłosić się do pośrednika, który doskonale zna rynek, cały czas śledzi oferty dostępne w bankach i potrafi dobrać kredyt idealnie wpisujący się w konkretne potrzeby. Biuro doradcze analizuje indywidualną sytuację potencjalnego kredytobiorcy i dobiera produkt dostosowany do jego możliwości finansowych, budżetu i innych kryteriów. Konsument nie płaci za takie usługi, ponieważ wynagrodzenie pośrednika pokrywa bank, w którym klient podpisze umowę kredytową.

Co zmienia ustawa?

W propozycjach zmian do ustawy pojawił się zapis, który zakazuje bankom wynagradzania firm zajmujących się pośrednictwem kredytowym. Skąd tak drastyczne zmiany zaproponowane przez KNF? Ustawodawca fakt ten motywuje chęcią likwidacji ukrytej reklamy konkretnych produktów finansowych przez pośredników (chodzi o sytuację, że firma wskaże klientowi kredyt w banku, od którego otrzyma najwyższe wynagrodzenie). Wcześniejszy projekt ustawy wprawdzie wspominał o konieczności uregulowania prowizji od kredytów dla pośredników, ale poprzez udostępnienie klientom informacji o wysokości prowizji od konkretnych banków, a nie całkowite zlikwidowanie komercyjnej współpracy pomiędzy biurami doradztwa kredytowego, a bankami. W ten sposób kredytobiorcy mogliby samodzielnie ocenić, czy pośrednik nie promuje oferty, za którą ma szanse otrzymać najwyższą prowizję.

Co nowe przepisy oznaczają dla pośredników finansowych?

Restrykcyjne przepisy uderzą w firmy świadczące usługi pośrednictwa kredytowego. Wiele z takich biur to niewielkie polskie przedsiębiorstwa, które promują prowadzenie własnego biznesu, zapewniają miejsca pracy. Eksperci szacują, że zmiany w ustawie nie tylko zniechęcą do zakładania firm działających w branży finansowej, ale i doprowadzą do zwolnienia tysięcy osób (w skali całego kraju). Jednocześnie likwidacja firm finansowych będzie oznaczać potężne straty dla budżetu państwa z tytułu płaconych przez nie podatków.

Jak to odbije się na kredytobiorcach?

Wystarczy przeanalizować rynek, aby zauważyć, że na zmianach przepisów stracą nie tylko biura pośrednictwa, ale także konsumenci zainteresowani kredytem hipotecznym. W przyszłości będą oni mieli 2 rozwiązania do wyboru:

– samodzielny wybór kredytu
– zapłacenie za usługę profesjonalnemu pośrednikowi kredytowemu

Zmiana systemu finansowania pośredników finansowych wymusi na takich firmach pobieranie wysokich prowizji od klientów. Wielu kredytobiorców zrezygnuje z pomocy fachowców na rzecz samodzielnego porównywania ofert kredytowych dostępnych w różnych bankach. Wprawdzie obecnie prowizje dla pośrednika i tak były wkalkulowane w całkowity koszt kredytu hipotecznego, ale wielu przyszłych kredytobiorców nie zwracało na to szczególnej uwagi. Konieczność samodzielnej opłaty będzie „bardziej kłuła w oczy” przeciętnego konsumenta. Samodzielny wybór dobrego kredytu hipotecznego jest czasochłonny i wymaga znajomości mechanizmów działania branży oraz prześledzenia ofert wielu banków. W konsekwencji wiele osób może zaciągnąć niekorzystny dla siebie kredyt hipoteczny, który stanie się poważnym obciążeniem na 20-35 lat. Warto podkreślić także, że ograniczenie roli profesjonalnych biur pośrednictwa kredytowego może doprowadzić do sytuacji, że banki zaczną naliczać wysokie prowizje, ponieważ konsumenci będą mieć mniejsze możliwości negocjacji.

Ustawodawca nie przewiduje jeszcze jednej możliwości – nieuczciwi pośrednicy mogą zacząć naliczać bardzo wysokie wynagrodzenia od klientów potrzebujących pomocy w doborze najlepszego kredytu zniechęcając tym samym do korzystania z usług biur kredytowych.

Czy banki zyskają na nowych przepisach?

Na zmianach przepisów mogą zyskać duże banki, które i tak ponoszą wysokie koszty reklam. Wiele mniejszych sieci dotychczas docierało ze swoimi ofertami przede wszystkim z pomocą biur pośrednictwa kredytowego, które polecały atrakcyjne oferty dostępne w ich cenniku. Sprzedaż outsourcingowa w tej branży straci teraz rację bytu. Po zmianach niewielkie banki będą musiały dotrzeć do klientów innymi ścieżkami – np. rozbudowując sieć placówek czy podnosząc koszty kampanii marketingowych. To może bezpośrednio przełożyć się na konsumentów (banki przerzucą dodatkowe koszty na osoby zaciągające kredyty hipoteczne). W konsekwencji staną się mniej konkurencyjne od dużych sieci, które posiadają wiele placówek terenowych i już od dawna samodzielnie promują oferowane kredyty hipoteczne. Warto podkreślić, że po zmianach na największą sprzedaż kredytów hipotecznych mają szansę banki państwowe (m.in. PKO BP).

Czy to rzeczywiście wymóg Unii Europejskiej?

Ustawodawca podkreśla, że zmiany w przepisach ustawy o kredycie hipotecznym są podyktowane koniecznością wdrożenia Dyrektywy MCD. Co ciekawe, nie zakazuje ona w bezpośredni sposób wynagradzania pośrednictwa hipotecznego przez banki. Rząd podpisując projekt ustawy poszedł więc o krok dalej niż prawo UE. Model opłacania prowizji pośrednika przez klienta zaciągającego kredyt hipoteczny obowiązuje obecnie wyłącznie w Holandii.

Jacek Grudniewski
Informacjakredytowa.com (http://www.informacjakredytowa.com)

Odpowiedz